Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 118 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie
Przekaż swój 1 % podatku! darmowy hosting obrazków

O historii Nowej Myszy.

niedziela, 03 listopada 2013 19:04
Skocz do komentarzy

Kiedyś pisałem, że parafią dla Strzałowa, rodzinnej wsi mojego ojca była Nowa Mysz. Tak było do lat 30-tych XX wieku, kiedy to Strzałowo przeniesiono na mocy reformy administracji kościelnej do Nowosadów.

Oto ciekawy materiał napisany na podstawie artykułu p. Aliny Jaroszewicz w piśmie " Echa Polesia".

 

NOWA MYSZ I JEJ MIESZKAŃCY
 
   „Nowa Mysz i Stara Mysz to dwa miasteczka, jedno niedaleko drugiego, leżące nad rzeką Myszanką. Do XVI wieku była to własność Korony, w roku zaś 1568 król Zygmunt August nadał te dobra hrabiemu Janowi Hieronimowi Chodkiewiczowi w nagrodę za zasługi wojenne. Chodkiewiczowie mając oprócz tego obszerne dobra, dbali o dobrobyt swych poddanych.  Spotykamy też tu szkoły przez nich fundowane. W późniejszych czasach Nowa Mysz przechodzi w ręce Sieniawskich, Massalskich, Judyckich i Niesiołowskich. Ongi był tu zamek warowny Chodkiewiczów, lecz podczas wojen kozackich miasto i zamek uległy zniszczeniu i miasto nie podniosło się już więcej. Miejscowość została całkowicie spalona podczas wojny z Moskwą, rozpoczętej w 1654 roku. Po odbudowie w 2 połowie XVII wieku założono tu klasztor jezuitów. Mikołaj Judycki, kasztelan nowogródzki w roku 1660 sprowadził tutaj jezuitów, lecz dzisiaj z tej fundacji i klasztoru śladów nie pozostało. Stara Mysz była jako dobra połączona z Nową Myszą i dzieliła te same losy. Leżą te dwie mieściny w miejscowości bezleśnej. Gleba tu nadzwyczaj urodzajna, dlatego też lud zajmuje się tylko rolnictwem. Parafia to jednolita, zamieszkała tylko przez katolików, lud bardzo pobożny i do kościoła przywiązany. Musimy zwrócić uwagę na zjawisko, niestety, na Białej Rusi nie bardzo często spotykane, a mianowicie na ładny śpiew w kościele. Pozostały też nietknięte inne tradycje: np. na Nowy rok chodzą po miasteczkach i wsiach kolędujący z gwiazdką i zachowała się też tradycja snopka. Dziwnie miłe wrażenie robi miasteczko w noc na Nowy Rok. Cała mieścina błyszczy od gwiazdeczek świecących, spotykamy dziesiątki ogni na ulicach, a śpiew kolędy nie ustaje. Od domu do domu chodzą z gwiazdą chłopcy i dziewczęta, a nawet tworzą się partje i z pośród starszych. Parafia liczyła 5000 wiernych. Kościół pierwotny z drzewa wystawił w roku 1641 podkanclerzy Wielkiego Księstwa Litewskiego, Kazimierz Lew Sapieha, a po spaleniu tego kościoła, potomek księcia Sapiehy wymurował kościół w roku 1825 pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Kościół nieduży, ma 4 ołtarze, wewnątrz podobny do kościołów wileńskich. Wielki ołtarz był przywieziony od pp Bernardynek z Nieświeża. Do parafji należą kaplice: Nowa Mysz (na cmentarzu), Łochozwa, Nowosadki, Paulinów.”
 
   Tak pisano o Nowej Myszy w przedwojennym Biuletynie Archidiecezji Mińskiej na temat parafii Dekanatu Nowogródzkiego. Z różnych źródeł dowiadujemy się o tym, że Nowa Mysz – to wyjątkowe miasteczko, zamieszkałe przez ludzi, dla których wiara ojców i wierność tradycjom była normą życia. „Myszanie – to twardzi katolicy” – mawiano od wieków w okolicach. I nawet długi okres sowieckiej bezbożności tej sytuacji prawie nie zmienił.

   W Nowej Myszy dzwony zawsze biły na Anioł Pański trzy razy dziennie, by mieszkańcy pamiętali o zmarłych, wspierali ich – i oni się modlili, starzy i mali, podczas pracy na roli czy w ogrodzie, odmawiając modlitwy całymi rodzinami. Michalina Pieluszkiewicz, babcia Marii Okołotowicz, opowiadała kiedyś o zwyczaju Myszan, który w niektórych rodzinach obowiązuje do dziś: na wiosnę trzeba najpierw uporządkować groby, a dopiero potem wolno zaczynać prace rolne i ogrodowe. W Nowej Myszy przetrwała też piękna staropolska tradycja specjalnych śpiewów pogrzebowych. Pozostały tu stare, przepisywane ręcznie z pokolenia na pokolenia pieśni pogrzebowe, które wykonuje kilkuosobowy zespół, najczęściej są to osoby z chóru kościelnego. Na pogrzeby są zapraszani do Baranowicz, sąsiednich miejscowości. Piękne starodawne pieśni pożegnalne naszych przodków, wspólne modlitwy sprawiają, że pogrzeb staje się majestatycznym misterium. Ta tradycja już praktycznie zanikła w Polsce, ale pozostała gdzieniegdzie na Kresach. Marzeniem naszym jest, by ta tradycja przetrwała, choć to wydaje się być mało osiągalne w czasach globalizacji i kultury masowej, ale możliwe, jeśli zechcą przejąć ten ster dzieci i wnuki. Mamy zamiar nagrać te pieśni i ocyfrować teksty, by to zostało i przetrwało.
   Mieszkańcy Nowej Myszy zaczynają i kończą każdy dzień modlitwą. Wychodząc w pole na wiosnę, najpierw kropili nasiona wodą święconą i czynili znak krzyża. Od dawnych czasów słynął na Ziemi Nowogródzkiej chór kościelny, który w latach 30-ch koncertował w samej Warszawie. Obecny chór kościelny również prezentuje wysoki poziom, występował w Brześciu, na licznych odpustach i festynach. Wielu mieszkańców jest utalentowanych muzycznie, są też swoje poetki: Wacława Turcewicz, zasłużona dla kultury regionu i I rena Soplica. Pani Irena przez wiele lat prowadziła w Nowej Myszy polską bibliotekę, była oddana bez reszty tej szlachetnej sprawie.
   Mieszkańcy Nowej Myszy są niezwykle zdeterminowani, kiedy chodzi o dobro kościoła, parafii, o remonty, wspólne prace, przygotowania przedświąteczne. Prawie codziennie uczestniczą w nabożeństwach. W roku
jubileuszowym 2000 ufundowali kościołowi nowy ołtarz, kunsztownie oprawili cenny obraz z XV wieku. Kościół posiada wiele chorągwi, ufundowanych i pieszczotliwie wykonanych przez wdzięcznych parafian.
   Około ćwierć wieku oddał posłudze kapłańskiej w Nowej Myszy i okolicach ksiądz proboszcz Walenty Nowak, który wspólnie z parafianami przeprowadził wielki remont kościoła i konserwacje obrazów, rzeźb, krucyfiksów, ocalił i powrócił do życia wiele cennych pereł sztuki i architektury. Wspierały księdza na tej drodze żmudnej pracy śp. babcia Zofia Bogucka i śp. mama Kazimiera Nowak, które prowadziły dokumentacje, karmiły pracowników i konserwatorów, wykonywały rozmaite prace przy kościele. Po pierestrojce ksiądz Walenty Nowak wychował kilka pokoleń młodych katolików, w tym okresie wyświęcono
też siedmiu miejscowych księży, wychowanków księdza Walentego Nowaka. Powróciła też piękna tradycja pielgrzymowania wiernych – coraz więcej młodych i starszych mieszkańców uczestniczy w pielgrzymkach do Łahiszyna, Budsławia, Janowa Poleskiego a nawet do Rzymu i Ziemi Świętej. W latach 90-ch zawitali do Nowej Myszy turyści z Niemiec. Ksiądz proboszcz opowiedział im o wydarzeniach z czasu II wojny światowej, kiedy Niemcy zabrali kościelne dzwony i przetopili je na kule. Wśród delegacji znalazł się ksiądz katolicki, który po jakimś czasie przekazał dla parafii w Nowej Myszy dwa dzwony jako wyraz przeprosin i zadośćuczynienia narodu niemieckiego.
   Kościół  Przemienienia Pańskiego w Nowej Myszy przeżył wraz z mieszkańcami różne czasy – więcej było okresów trudnych, pełnych cierpienia i prób, kiedy hartowały się osobowości i krzepła wiara. Pamięta, jak w roku 1917, w czasach burzliwych i dramatycznych, bierzmował w Nowej Myszy słynny arcybiskup Cieplak. Pamięta, jak podczas wojny polsko-bolszewickiej bolszewicy strzelali do kościoła z Budzkowicz, a wierni modlili się przed ołtarzem „Cud zwiastowania”, dziękując Bogu za opatrzność i ocalenie, po tamtych wydarzeniach na kościele pozostały ślady po pociskach.
   Pamięta kościół i radosne, pełne entuzjazmu lata dwudziestolecia międzywojennego, kiedy kwitła wiara i odradzało się młode Państwo Polskie. Pamięta wizytacje i wizyty biskupa Zygmunta Łozińskiego, Komunie i Bierzmowanie kilkuset wiernych. Pamięta wizyty biskupa Bukraby z Pińska w 1937 roku, piękne bramy powitalne z kwiatów, kilkutysięczne procesje, radość i dumę wiernych. Mieszkańcy Nowej Myszy kochają swój kościół. W tych ścianach, na tych ławach, modliło się wiele pokoleń. Każdy fragment jest drogi ich sercom: i stary włoski krucyfiks z drzewa sandałowego, i piękne zabytkowe organy, i słynny obraz z dramatycznym losem Matki Bożej Białynickiej, ołtarz św. Antoniego, ulubieńca wiernych; gotyckie figurki Matki Bożej, św. Scholastyki i św. Benedykta przy głównym ołtarzu, a na górze – niewielki obraz św. Rodziny, ofiarowany kiedyś Matce Bożej przez rodzinę Radziwiłłów. Dumą parafian jest również unikatowy XV– wieczny obraz „Sama Trzeć”, przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem i św. Annę (str. 3 okładki). W kościele po prawej stronie jest jedna z pierwszych kopii obrazu Jezusa Miłosiernego z lat 40-ch, z okresu wojny. Może dlatego, że w kościele jest tak wiele „namodlonych obrazów”, w Nowej Myszy jest więcej dobrych i trwałych rodzin, a wiara jest żywa, bezpośrednia, bezwarunkowa - taka, o której mówił ostatnio
nasz Ojciec Św. Franciszek – „mniej od teologii, a więcej od Ducha Świętego”.
   Parafianie wraz ze swoim młodym proboszczem Pawłem Wróblem zapraszają wszystkich odwiedzić kościół
Przemienienia Pańskiego w Nowej Myszy, by podziwiać piękno kościoła, słuchać śpiewu chóru, odczuć niepowtarzalnego ducha Nowej Myszy i jej mieszkańców.

Poniżej kościół parafialny p.w. Przemienienia Pańskiego.

indeks1.jpg

Dawna karczma w Nowej Myszy.

mysh-novaya--245-1363118022_b2.jpg

Synagoga w Nowej Myszy.

synagoga.jpg

Podziel się
oceń
2
0


czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  677 418  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Statystyki

Odwiedziny: 677418
Wpisy
  • liczba: 227
  • komentarze: 392
Mój blog ma już...: 3810 dni

O czym jest ten blog?

To będzie trochę nietypowy blog, bo chyba mało kto zastanawiał się nad tym, ze historia zaczyna się od Ciebie, od Twojej najbliższej rodziny- starych fotografii, zapisków a w tle Twoi rodzic...

więcej...

To będzie trochę nietypowy blog, bo chyba mało kto zastanawiał się nad tym, ze historia zaczyna się od Ciebie, od Twojej najbliższej rodziny- starych fotografii, zapisków a w tle Twoi rodzice, dziadkowie. Ktoś ich stworzył, coś przeżyli w życiu, przekazywali innym tradycje rodzinne, narodowe...Tak, to nie jest banał, Tak rodzi się historia, a my tworzymy ją nawet o tym nie wiedząc.

Blogi

 

schowaj...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Tu warto zajrzeć...

Głosuj na mój blog!






zobacz wyniki

Genealogia, herbarz, poszukiwania przodków

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl